Hotel jako spadek i noclegi w Bydgoszczy

Moja rodzina zawsze była bardzo zamożna. Tak naprawdę nigdy nie interesowało mnie to czym się zajmują w swoim życiu. Ja zajmowałem się nauką i chciałem w przyszłości wyjechać do Bostonu aby tam rozpocząć karierę bankową.

Odziedziczone noclegi w Bydgoszczy

noclegi w BydgoszczyPewnego dnia dowiedziałem się, że mój dziadek odszedł i muszę stawić się u jego adwokata. Kiedyś słyszałem, że jakaś restauracja do niego należała i na pewno mają problemy z podziałem majątku. Cała rodzina była podekscytowana, ponieważ liczyła na duży zastrzyk gotówki. Na miejscu okazało się, że nasz senior rok temu sporządził swój testament. Przepisał dwie sale weselne na swoją córkę. Jej mina była bezcenna, ponieważ widać było, że liczyła na coś więcej. Inni członkowie nadal czekali z ekscytacją na szczodrość dziadka. Miałem nadzieję, że to wszystko zleci jak najszybciej. Noclegi w Bydgoszczy odziedziczył jego najmłodszy syn. Stwierdziłem, że to było bardzo rozsądne, ponieważ na pewno domek jednorodzinny przyda się człowiekowi, który ma małe dziecko. Jednak największe emocje wzbudziły hotele w Bydgoszczy. Najbardziej liczyła na to moja kuzynka. Oni tak naprawdę tylko czekała na jakiś spadek. Nie lubiłem tej osoby, ponieważ kojarzyła mi się z typową korporacją, a na dodatek nie miała dobrego poczucia humoru i wszystko brała zupełnie na poważnie. Po wszystkim okazało się, że ja dostałem jeden hotel. Kompletnie nie wiedziałem co mam z tym zrobić. Rzeczoznawca powiedział mi, że jest to obiekt warty około dziesięciu milionów złotych.

Stwierdziłem, że nie mogę go sprzedać, a pracując mógłby mi przynosić jakieś zyski i być zapleczem finansowym dla mojej przyszłej rodziny. Niestety nie wiedziałem jak mam pokierować swoimi marzeniami związanymi z Bostonem.