Liczne bary w Toruniu

Na wstępie zaznaczę, że należę do osób, których wszędzie pełno. Uwielbiam podróżować, nie lubię siedzieć w miejscu i zawsze przynajmniej raz w miesiącu staram się gdzieś pojechać, żeby pozwiedzać. Tym razem, szykowałam się na większą podróż, do dużego miasta, którą planowałam już od dłuższego czasu. A odwiedziłam miasto piernika.

Toruń i miły bar do posiedzenia

bary w toruniuToruń wydał mi się najciekawszym mieście w województwie kujawsko-pomorskim, ze względu na niesamowitą starówkę. Zabrałam ze sobą przyjaciółkę i przyjaciela i pojechaliśmy pozwiedzać. Na starówce zauważyłam liczne bary w toruniu, których ilość była naprawdę powalająca. Stwierdziliśmy, że do jakiegoś się wybierzemy, jak już zobaczymy wszystkie atrakcje i wejdziemy na ratusz. Pozwolono mi wybrać bar i w sumie dwa razy je zmieniałam. W pierwszym było super, ale akurat było karaoke, więc pełno ludzi i nie można było porozmawiać.  Zaśpiewałam jedną piosenkę i postanowiliśmy wybrać się w spokojniejsze miejsce. W drugim, położonym niedaleko od tego, zaś pełna kultura i spokój. Można było rozsiąść się na wygodnych, skórzanych kanapach i wsłuchać się w rytm muzyki country wydobywającej się z głośników. Cały bar stylizowany był na retro, tak więc od razu jakiś sentyment do niego złapałam, bo kiedyś chodziłam do podobnego z moją pierwszą sympatią, ale bar został zamknięty. Mogłam powspominać stare czasy. Na szczęście, oprócz napojów, można było też co zjeść. A akurat byłam głodna jak wilk. Wzięłam zapiekankę i osiągnęłam tym pełnię szczęścia.

Bar w którym byliśmy zaserwował nam pyszne napoje i dobre zapiekanki. Był taką ostatnią stacją naszej podróży, bo zaraz potem wpakowaliśmy się już do auta i wróciliśmy do domów. Spędziłam czas wspaniale i wiem, że na pewno jeszcze kiedyś tutaj przyjadę i odwiedzę ten bar ponownie.