Potrzebowałam użyć sody kaustycznej

Ostatnio woda w odpływie wanny schodziła u mnie w łazience jakoś wolniej. Z początku to ignorowałam, ale ostatnio zaczęło mnie to irytować. Musiałam czekać dobrych kilkanaście minut, żeby woda zeszła do rur. Zadzwoniłam do znajomego, który był hydraulikiem czy mógłby mi pomóc. Niestety był on na wczasach, ale powiedział mi, że odpływ pewnie się zapchał i soda kaustyczna powinna rozwiązać problem.

Udrożniłam rury sodą kaustyczną

soda kaustyczna do rurUdałam się do sklepu i powiedziałam, że interesuje mnie soda kaustyczna do rur. Sprzedawca od razu podał mi odpowiedni produkt i polecił, abym przed użyciem zapoznała się z ulotką dołączoną do opakowania. W domu w opakowaniu znalazłam także specjalne gumowe rękawiczki. Przeczytałam, że soda kaustyczna jest niezwykle rżąca dlatego nie powinno się jej używać bez rękawiczek. Tak samo nie należy pochylać się i wdychać oparów, choć sama soda jest bezzapachowa, jej opary są rżące. Według instrukcji należało wsypać odpowiednią ilość sody do odpływu odczekać piętnaście minut a następnie obficie spłukać wodą. Producent zapewniał, że do udrożnienia rur potrzebne są maksymalnie trzy takie aplikacje. Otworzyłam okno w łazience, założyłam rękawiczki i wsypałam sodę do odpływu wanny. Po chwili usłyszałam charakterystyczne dźwięki, które świadczyło o tym, że soda zaczęła czyścić rury. Po odczekaniu spłukałam wannę.

Od razu można było odczuć różnicę. Woda schodziła tak szybko, że już nawet nie pamiętałam, że odpływ może tak dobrze działać. Soda kaustyczna poradziła sobie z zapchaną rurą odpływową. Teraz mogłam już bez przeszkód korzystać z wanny. Byłam bardzo zadowolona, że udało mi się samej poradzić z problemem. Po użyciu sodę bardzo mocno zakręciłam i schowałam do szafki, natomiast rękawiczki na wszelki wypadek wyrzuciłam.