Wakacje w Zakopanym

Razem z moją rodziną postanowiliśmy wyjechać na wakacje. Już na początku zaczął się spór, ponieważ ja wolałabym spędzić ten czas nad morzem, a moi rodzice i młodszy brat preferują góry. Jako, że żyjemy w państwie demokratycznym, gdzie większą moc ma zdanie większości, to decyzja padła niestety na góry.

Domki w górach

Głowa mojej rodziny, czyli tzw. tata, rozpoczął poszukiwanie skarbu, mianowicie chciał znaleźć jak najlepsze domki w górach. Szuka, szuka i… nic! Wszędzie jest zbyt drogo, a jeśli znajdzie się przyzwoita oferta, to opinie niestety (na moje szczęście) nie są zbyt zachęcające. Mój ojciec jest człowiekiem z natury upartym, więc szuka dalej. Ja natomiast już ucieszona, że będzie prawdopodobnie zmiana planów, przedstawiam swoje argumenty, dlaczego to domki w górachwyjazd nad morze byłby najlepszym wyjściem. I w tym momencie następuje zwrot akcji o 180 stopni. Znalazł! Tym razem na moje nieszczęście. Najcudowniejsza, najwspanialsza, najlepsza i nie wiadomo jeszcze co „naj” oferta: domki w Zakopanym. Musiałam pożegnać swoje niespełnione marzenia o morzu Bałtyckim i wyruszyć w drogę na górzyste tereny. Wynajem domków był podobno za śmieszne pieniądze, ale nigdy nie dowiedziałam się ile to dokładnie było. A co za opinie! Nie znalazła się ani jedna negatywna, wszyscy wychwalali i wychwalali i tak bez końca. W końcu stało się, dotarliśmy na miejsce. Muszę przyznać, że okolica naprawdę śliczna, a owe domki w górach również niczego sobie. Moje myślenie uległo trochę zmianie, może rzeczywiście dobrze, że wybraliśmy góry. W sumie to nie jest tu tak źle, chociaż tęsknota za plażą, ciągle nie opuszczała mojej jakże dziwnej osoby. Nocleg był bardzo przyjemny. Czas spędziliśmy głównie na spacerach po górach. Chociaż nogi były obolałe, to krajobrazy, które nas otaczały, były tego warte. Czas w Zakopanym uważam, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, za udany.